Hej :)
Chciałabym najpierw napisać,że postaram się dodawać choć jedną notkę na tydzień.
I zapraszam do podawania różnych pomysłów na notkę, jesli tylko macie jakąś ochotę, bym o czymś napisała.
A teraz wracam do tematu : Alkohol i "otoczka"
Ja osobiście jestem temu bardzo przeciwna....
Może dlaego, że mogę obaczyć na własne oczy, co się dzieję z osoba pijącą i paącą, a może i nie...
Każdy kto pyta się mnie czypiję, po usłyszeniu odpowiedzi, robi duże oczy. Dowód? Można być fajnym, wyluzowanym i nie pić.
Większość kozaków, gdy tylkousłyszy, że koś nie pije zazynają się śmiać, ale z kilka lat albo nawet szybciej, ale to oni będą chodzili na spotkania AA, albo wychowywać dziecko zrobione na imprezie...
Trochę brutalnie brzmi....
W każdym razi ja nie rozumiem tej mody na alkohol w młodym wieku... Jasne, że fajnie czasem jest sie czegoś napić, ale nie lepiej byłoby kuić coś lepsze, iż piwo, które smakuje... ochydnie.
Każdy kiedyś spróbuje alkoholu, to jest oczywiste, ale nie warto robic tego dla szpanu...
Tak samo z papierosami jest.
Zaczęłam palić w 3 gim. Tak, wiem są 'lepsi', którzy zaczynają w wieku lat ośmiu...
W każdym razie... Nie paliłam codziennie, tylko co jakiś czas... Raczej mało...
A mimo to teraz ni potrafię zbyt długo wytrzymac bez fajki. Jakieś 3, 4 miesiące góra, biorąc pod uwagę to, że znajomi dość często palą przy mnie.
Dlaczego zaczęłam?
Nie wiem. Może chciałam poczuć się dorosła? Albo potrzebowałam odstresowania?
I powiem Wam, że nic to daję.... Na te kilka minut (jak to było w moim przypadku), działało, a później im dłużej paliłam to straciło tę "moc"
A narkotyki?
Nigdy mnie nie kręciły.
Zawsze uważałam, że są potrzebne wyjątkowo słabym osobą. Więc tu za wiele nie napisze.
Moim skromnym zdaniem nie warto mieć żadnych nałogów, a szczególnie tych, które mogą mieć zły wpływ na nasze zdrowie, czy przyszłość....
Morał z tego posta : Fajki, wódka, dragi? Rób to dla siebie nie dla szpanu, a najlpiej odpuść.
Pozdrawiam ;)
Zgadzam się i też mnie zastanawia skąd wzięła się na to moda x D.
OdpowiedzUsuńW mojej starej klasie chłopaki sobie "zapalili" w bodajże trzeciej lub czwartej klasie podstawówki. Ale tyle dobrze, że wzięli w czwórkę jednego na "spróbowanie". Zrazili się tym, kiedy zamiast wielkiego halo dostali opieprz od każdej dziewczyny z osobna. x D